Pierwsze dźwięki i kontakt
Niemowlę uczy się mowy, zanim powie pierwsze słowo: słucha, naśladuje i odpowiada spojrzeniem.
Dużo mówcie do dziecka, naśladujcie jego głużenie, odpowiadajcie na każde "aaa" jak na prawdziwą rozmowę.
Cała wiedza z naszego bloga w jednym miejscu: co dzieje się na każdym etapie, co możesz robić w domu i po czym poznać, że warto skonsultować się z logopedą. Bez straszenia - z konkretami.
Niemowlę uczy się mowy, zanim powie pierwsze słowo: słucha, naśladuje i odpowiada spojrzeniem.
Dużo mówcie do dziecka, naśladujcie jego głużenie, odpowiadajcie na każde "aaa" jak na prawdziwą rozmowę.
Pojawiają się sylaby (ba-ba, ma-ma), a pod koniec roku pierwsze prawdziwe słowa.
Książeczki z obrazkami, wspólne nazywanie, proste zabawy paluszkowe. Bez "poprawiania" - wystarczy powtarzać po dziecku i rozwijać.
Słownik rośnie skokowo, a ok. 2. urodzin pojawiają się pierwsze zdania z dwóch słów ("mama idzie").
Czytajcie codziennie, opowiadajcie to, co robicie ("wkładamy klocki do pudełka"), odpowiadajcie pełnym zdaniem na pytania.
Dziecko buduje dłuższe zdania, pyta "dlaczego?", lubi śpiew i rymowanki. Wymowa jest jeszcze niepełna - to normalne.
Wspólne muzykowanie, zabawy słuchowe (co słyszysz?), zagadki dźwiękowe. To złoty czas na fundament słuchu fonemowego.
Mowa staje się coraz bardziej zrozumiała, pojawiają się trudniejsze głoski (s, z, sz, ś). Na R przyjdzie jeszcze czas.
Gimnastyka buzi i języka (2-3 min dziennie), nazywanie obrazków, ćwiczenia oddechowe. To też moment, w którym warto zwrócić uwagę na sygnały opóźnienia.
Większość głosek powinna już brzmieć poprawnie. Ostatnia w kolejce jest głoska R - czasem pojawia się dopiero w 6.-7. roku życia.
Krótkie, codzienne sesje (10 minut!), karty pracy i utrwalanie wywołanych głosek. To czas, gdy warto domknąć wymowę przed nauką pisania.
Kamienie milowe to orientacja, nie sztywny grafik - każde dziecko ma swoje tempo. Ale są sygnały, przy których lepiej nie czekać.